W czerwcu 1997 r. Adam N. zostawił samochód na jednym ze strzeżonych parkingów w Warszawie. Na teren parkingu parkujący wjeżdżali obok budki parkingowego przez opuszczaną kolczatkę, zaś wydzielony na parking obszar był ogrodzony niskimi, ruchomymi słupkami spiętymi łańcuchem. Z uwagi na pochylenie terenu pewna część parkingu była niewidoczna z budki przy wjeździe. Właściciel - firma T., wyposażył budkę strażnika w telefon i urządzenie alarmowe, a także ubezpieczył parking w PZU.
Dla osoby pozostawiającej swój samochód na parkingu istotne znaczenie przy dokonywaniu oceny, jakie usługi są oferowane przez prowadzącego parking, a więc jakiej treści umowa jest z nim zawierana, czy jest to umowa przechowania, czy umowa najmu miejsca postojowego, mają widoczne oznaczenia parkingu oraz takie elementy w rzeczywistości dostrzegane natychmiast przez każdego kierowcę, które pozwalają w szybkim czasie, w sposób niewątpliwy, zorientować się w charakterze parkingu i rodzaju oferowanych usług. Warto podkreślić, że do zawarcia umowy przechowania nie jest konieczne spełnienie wymogu formalnego w postaci zakwalifikowania parkingu prowadzonego przez przechowawcę jako strzeżonego.
Zastrzeżenie zaś na tablicy informującej o prowadzeniu ciągłego dozoru na terenie parkingu dla maksymalnego wyeliminowania przypadków kradzieży i wandalizmu, że parking nie ma statusu parkingu strzeżonego, nie ma znaczenia prawnego, gdyż jest sprzeczne z zachowaniem obsługi parkingu oraz urządzeniami i wyposażeniem parkingu, które w dostateczny sposób ujawnia wolę prowadzącego parking przechowania samochodu.
Zastrzeżenia osoby prowadzącej parking strzeżony, iż nie będzie odpowiadała za utratę samochodu oddanego jej na przechowanie, pozostaje w sprzeczności z istotnymi elementami umowy przechowania. Tego rodzaju zastrzeżenie jako sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem określającym istotę przechowania, a więc obowiązek pieczy nad rzeczą, z mocy art. 58 § 1 KC, jest nieważne. Niejasny jest jednak zakres odpowiedzialności prowadzącego strzeżony parking. Przyjmuje się, że w następstwie zawarcia umowy przechowania z przechowawcą, prowadzącym strzeżony parking samochodowy przedmiotem przechowania jest nie tylko sam samochód, ale także rzeczy stanowiące jego wyposażenie, a nadto rzeczy potrzebne lub przydatne w podróży, jak również rzeczy zwyczajowo w samochodzie przewożone (zob. wyrok SA w Gdańsku z 08.10.1993 r., I ACr 685/93, MoP Nr 4/1994). Choć pojawia się również pogląd, że odpowiedzialność przechowawców, prowadzących strzeżone parkingi samochodowe, za utratę lub uszkodzenie znajdujących się w pojazdach przedmiotów innych niż ich wyposażenie, istnieje w ramach art. 835 i nast. KC wtedy tylko, gdy przechowawca przyjął pojazd wiedząc o umieszczeniu w nim rzeczy nie służących do jego zwykłego używania.
W dniu zdarzenia, we wczesnych godzinach rannych, do budki podszedł pytając o drogę nieznajomy parkingowemu mężczyzna. Gdy parkingowy wyszedł na zewnątrz, nieznajomy wyciągnął broń i grożąc nią zmusił go do wejścia do budki oraz zakazał rozglądania się. Wówczas w miejscu, które nie było widoczne z budki strażnika mężczyźni rozcięli łańcuchy i oddalili się samochodem Adama N. Poszkodowany zwrócił się do prowadzącego parking o zadośćuczynienie, jednakże firma T. odmówiła wypłaty odszkodowania. Wówczas Adam N. wystąpił do sądu przeciwko firmie T. i PZU.
Sąd I instancji uznał żądanie powoda za zasadne i zasądził na jego rzecz kwotę równą wysokości rynkowej wartości skradzionego auta, czyli 48 tys. zł. Obydwie pozwane firmy złożyły apelacje, ale zostały one oddalone przez sąd II instancji. Zgodnie z ustaleniami dokonanymi w sprawie, osoba pilnująca parkingu pracowała 24 godziny, dlatego w trakcie zdarzenia mogła nie mieć, na skutek zmęczenia, prawidłowej koncentracji. Ponadto o braku profesjonalizmu świadczy wyjście z budki przez parkingowego, zaś skutkiem tego braku ostrożności było sterroryzowanie go przez złodziei. Co więcej, aby spełnione zostały wymogi bezpieczeństwa, cześć parkingu niewidoczna z budki przy wjeździe powinna zostać dodatkowo zabezpieczona. W konsekwencji w ocenie sądu tak I jak i II instancji firma T. nie wykazała należytej staranności przy przechowywaniu powierzonych samochodów. Jako przyczynę kradzieży wskazano niewłaściwe zabezpieczenie parkingu i amatorskie zachowanie parkingowego. Podstawą prawną odpowiedzialności pozwanych jest art. 471, art. 835 i art. 837 KC. Wyrok SN z 13.5.2005 r., I CK 675/04
Piotr Szczepaniak - adwokat