"Kiedy dojeżdżałem do sygnalizatora zapaliły się żółte światła, wówczas nie zahamowałem obawiając się samochodów jadących z tyłu. Jechałem z szybkością 50 km/h. Zostałem zatrzymany przez Policję i ukarany mandatem karnym. Na moje wyjaśnienie, że nie miałem innego wyjścia jak wjechać na skrzyżowanie i je niezwłocznie opuścić policjant odpowiedział, że jechałem z nadmierną prędkością. Mam wątpliwości czy kara została słusznie nałożona i czy są możliwości odwołania od tej kary."
Są. Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31.07.2002 r. (Dz.U. Nr 170, poz. 1393) stanowi w paragrafie 95 ust. 1 pkt 2, że sygnał żółty oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania.
Zapalenie się sygnału żółtego wymaga od kierowcy szybkiej decyzji, uwzględniającej prędkość pojazdu i jego odległość od skrzyżowania. Jest oczywiste, że gdy zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem nie
było fizycznie możliwe, wykonanie gwałtownego hamowania byłoby sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa i prowadziłoby nadto do zatrzymania pojazdu w obrębie środka skrzyżowania, a więc do sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu ruchu pojazdów z kierunku poprzecznego. Jeżeli kierowca prowadzi pojazd z prędkością dozwoloną i w określonych warunkach drogowych także bezpieczną, i w momencie zapalenia się światła żółtego znajdował się w niewielkiej odległości od sygnalizatora to fakt wjechania ma skrzyżowanie nie może być uznany za wykroczenie (vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14.06.2002 II KKN 276/2000 uniewinniającego kierowcę od postawionego mu przez Policję zarzutu wykroczenia).
Kierowca powinien odmówić przyjęcia mandatu. Wówczas o winie kierowcy rozstrzygnie sąd. Przyjęcie mandatu powoduje jego prawomocność, ściągalność grzywny następuje w drodze egzekucji administracyjnej.
Jedynie w wyjątkowych przypadkach istnieje możliwość uchylenia prawomocnego mandatu. Dzieje się tak wówczas gdy grzywnę nałożono za czyn nie będący wykroczeniem. Może np. nastąpić sytuacja gdy ustalono, że w momencie kolizji paliły się światła pulsacyjne, zaś policjant przyjął, że kierowca wjechał na skrzyżowanie na światłach czerwonych, czyli wykroczenie nie mogło być w ogóle popełnione.
Świętosław Fortuna - radca prawny